Wystawa "Piękno darowane"

Trzeciej edycji "Dotknij kultury" towarzyszyła wystawa "Piękno darowane. Dzieła ofiarowane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu w zbiorach Collegium Maius" prezentująca najwspanialsze eksponaty ofiarowane Uniwersytetowi Jagiellońskiemu.

Zapraszamy do zapoznania się z zamieszczonymi poniżej esejami Prof. Krzysztofa Stopki i Prof. Andrzeja Chwalby opisującymi donacje na rzecz uniwersytetu na przestrzeni dziejów.

 

Krzysztof Stopka, "Fundatorzy, mecenasi i nadania dla Uniwersytetu Krakowskiego w okresie staropolskim"

„W 1662 roku, na dwa lata przed trzystuleciem założenia uniwersytetu w Krakowie, w murach dziedzińca Collegium Maius profesor Marcin Radymiński, filozof i historiograf Akademii Krakowskiej, kazał osadzić czarną, marmurową tablicę. Miał być to swoisty ołtarz dziękczynienia – ara gratiarum – uwieczniający i wielbiący zasługi królów założycieli, fundatorów i protektorów, książąt Kościoła i przedstawicieli stanu szlacheckiego (rycerskiego), dzięki którym światło nauk spłynęło na rozliczne bliższe i dalsze narody. Radymiński wiedział dobrze, że bez ich zaangażowania, ofiarności i darów „nauk przemożnych perła” nie zajaśniałaby całym swym blaskiem.(…)

Wiedza, którą przekazywał potomnym historyk uniwersytetu, przywracała pamięć o jego założycielu, ostatnim królu z dynastii Piastów, Kazimierzu III Wielkim. Społeczność uniwersytecka długo nie uważała go za swego fundatora, gdyż jego dzieło nie zostało ostatecznie zrealizowane. Uniwersytet nigdy nie otrzymał obiecanych mu w 1364 roku dochodów z kopalń soli w Wieliczce ani żadnych innych. Ponieważ władca tego warunku nie spełnił, nie był wymieniany w modlitwach uniwersyteckich za dobrodziejów i darczyńców, bo tytuł fundatora należał się dawcy beneficjum, czyli uposażenia…”

Czytaj dalej -pdfPobierz esej w formacie PDF lub przeczytaj online:

 

 

Andrzej Chwalba, "Mecenasi i dary dla Uniwersytetu Jagiellońskiego od XIX wieku do czasów współczesnych"

"Obdarowywanie Uniwersytetu Jagiellońskiego nie było – także po roku 1795 – niezwykłym czy zaskakującym zjawiskiem w dziejach uczelni. Raczej typowym i oczekiwanym. Podobnie jak i inne uczelnie europejskie o historycznym rodowodzie krakowski uniwersytet przez 650 lat swego istnienia stale, dzięki ofiarności społecznej, wzbogacał swój stan posiadania. W ten sposób pozyskał szereg ruchomości i nieruchomości, stając się pod tym względem jedną z najbardziej atrakcyjnych instytucji..." 

Czytaj dalej - pdfPobierz plik w formacie PDF lub przeczytaj online