facebook

Dotknij KulturyUniwersytet Jagielloński
Edycja 2012
Zobacz relację z wydarzenia Dotknij Kultury 2012
Edycja 2016
Zobacz adaptacje wyróżnione w edycji 2016
Koncert - Edycja 2017
Tym razem uczestnicy wydarzenia mogli posłuchać wybranych utworów wybitnej wokalistki jazzowej Agi Zayran w towarzystwie fortepianowego akompaniamentu Michała Tokaja. Utwory zostały przygotowane przez artystkę specjalnie pod kątem Dotknij kultury, czyli idei równego dostępu do nauki, kultury i wiedzy
Koncert Tomasza Stańki - Dotknij Kultury 2013
Ukoronowaniem wydarzenia „Dotknij kultury” w roku 2013 był wieczorny koncert na dziedzińcu Collegium Maius, podczas którego wystąpił światowej sławy trębacz jazzowy Tomasz Stańko.

"Uczony w pracowni" - Philips Koninck

Autorką poniższego opisu jest Róża Książek-Czerwińska z Muzeum UJ.
Grafiki wypukłe przygotował Lech Kolasiński, artysta-malarz. Dzięki adaptacjom graficznym osoby niewidome i słabowidzące mają możliwość zapoznania się z eksponatem poprzez dotyk.

Opis obrazu:

Philips Koninck (1619 – 1688)
Uczony w pracowni – portret Joosta van den Vondela
Tempera i olej na desce dębowej
Wymiary: 71,5 x 53,5 cm

Obraz przedstawia starego mężczyznę, który przygarbiony siedzi przy biurku. Mężczyzna ubrany jest w czarny płaszcz z futrzanym kołnierzem, na głowie ma biały czepek. Jego postać ukazana do pasa stanowi główny i najważniejszy element przedstawienia. Ujęty jest z prawego profilu. W głębi, w lewym górnym rogu obrazu widać fragment okna. W prawym dolnym rogu obrazu na pierwszy plan wysunięta jest ludzka czaszka, na której mężczyzna trzyma prawa dłoń. Obok leży okrągły okular, a za nim widać zgaszoną lampę oliwna i klepsydrę z przesypanym piaskiem. Tuż obok klepsydry stoi ogromna stara księga o wystrzępionych kartkach. Powyżej na półce wisi na haku pęk kluczy, a tuż obok w niewielkiej niszy stoi wazon z więdnącymi kwiatami.

Przygarbiony i zamyślony poeta Joost van den Vondel siedzi przy biurku. Przymknął oczy, głowę oparł na lewej ręce, a prawą dłoń położył na leżącej obok niego trupiej czaszce. Postać poety i ludzka czaszka stanowią najważniejszy element kompozycji wypełniając niemal trzy czwarte obrazu, który dzieli się na dwie trójkątne części: ciemniejszą dolną i jaśniejszą górną, w której bardzo ważną rolę odgrywa światło.

Wnętrze pracowni ginie w mroku. Jedyne widoczne elementy jego wyposażenia to biurko na którym znajdują się lampa, klepsydra, okular i trupia czaszka oraz półka z ogromną bardzo zniszczoną księgą, nad którą wisi pęk kluczy, a obok we wnęce stoi wazon z kwiatami. Blady świt zagląda do izby przez niewielkie okno znajdujące się w lewym górnym rogu obrazu.

Poeta ubrany jest w czarny płaszcz z lisim kołnierzem. Na głowie ma nocny biały czepek wykończony riuszką (koronką), zwany w późniejszych czasach szlafmycą. Jego twarz przedstawiona z profilu, to twarz starego, mądrego, zmęczonego życiem człowieka o rysach regularnych i pięknych. Emanuje łagodnością. Po dłoni widać, że człowiek ten nie pracuje fizycznie. To myśliciel i artysta. Leżące na biurku przedmioty mają znaczenie symboliczne: trupia czaszka, to marność i znikomość ludzkiego życia na tym świecie, klepsydra to przemijanie, zgaszona lampka - kres egzystencji, klucze - droga do prawdy i poznania, kwiaty to ulotność ziemskiego piękna i życia, a zniszczona księga to księga żywota, która się już zamyka. Napis SIC TRANSIT GLORIA MUNDI umieszczony pod pękiem kluczy dopełnia przesłanie obrazu.

Na twarz poety, jego okrytą czepkiem głowę, dłonie i lisi kołnierz od płaszcza oraz symboliczne akcesoria, którymi jest otoczony, pada mocne, jasne światło, którego źródło znajduje się poza obrazem. Nie jest nim zaglądający przez okno świt. Być może jest to światło z innego lepszego świata.

Portret Joost von Vondela jest niewielki (71,5 x 53,5 cm). Postać siedzącego poety ogranicza blat biurka. Nawet jego przygarbione plecy nie zostały namalowane w całości – ucina je kadr obrazu. Malarz przedstawił jedynie to, co uznał za najważniejsze w wizerunku swojego modela, uzyskując przez to wyjątkową siłę wyrazu. Jest to portret, na który można patrzeć bardzo długo obcując z nim jak z żywym człowiekiem.

Koloryt obrazu jest bardzo typowy dla epoki, w której tworzył Philips Koninck. Wyraźny jest wpływ zaprzyjaźnionego z nim Rembrandta van Rijn. Dominują brązy, czerń, sepia, beż i biel. Kompozycja diagonalna w połączeniu z silnie kontrastującymi światłocieniami nadaje przedstawieniu dynamikę i sprawia, że portretowany zdaje się wychylać z obrazu w stronę patrzącego.

Zdjęcie oryginału

Zdjęcie adaptacji

Ta strona używa plików Cookies.

Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.